Z czego składa się koszt obsadzenia jednego miejsca
Rachunek warto rozbić na cztery pozycje. Pierwsza to kanał, czyli ogłoszenie, prowizja agencji albo abonament na bazę profili. Druga to czas ludzi: ktoś musi przeczytać zgłoszenia, odrzucić niekompletne, umówić rozmowy i je przeprowadzić. Trzecia to szkolenie i wdrożenie osoby, która ostatecznie dołączy. Czwarta to koszt pomyłki, czyli powtórzenie całego procesu, gdy obsada się nie sprawdzi.
Większość firm liczy tylko pierwszą pozycję, bo ma ją na fakturze. Pozostałe wchodzą w płace i grafik, więc nikt ich nie zestawia z konkretnym naborem. Tymczasem przy rekrutacji kabinowej to właśnie one potrafią przewyższyć koszt samego kanału.
Ogłoszenie na dużym portalu pracy
Duży portal daje zasięg, a razem z nim lawinę zgłoszeń, z których spora część nie spełnia podstawowych warunków. Płacisz za wyświetlenie, nie za dopasowanie. Dla firmy, która potrzebuje dwóch stewardess na sezon, oznacza to dużo godzin przesiewu przy małej liczbie osób, które w ogóle wchodzą do rozmów.
Takie ogłoszenie ma sens, gdy nabierasz masowo i masz zespół, który szybko przesieje setki aplikacji. Przy małym naborze koszt jednostkowy obsadzenia rośnie, bo godziny selekcji dzielisz przez niewiele przyjęć.
Agencja crew i prowizja za obsadzenie
Agencja bierze na siebie przesiew i dostarcza gotowych kandydatów, więc oszczędzasz czas. Płacisz za to zwykle przy każdym obsadzeniu, a stawka zależy od umowy i stanowiska. Przy kilku naborach w roku prowizje szybko się sumują.
To dobre rozwiązanie na pilną, jednorazową potrzebę albo gdy nie masz żadnych ludzi do rekrutacji. Gorzej sprawdza się jako stały model, bo za każdym razem kupujesz tę samą usługę od nowa i nie budujesz własnej bazy osób, do których możesz wrócić.
Baza profili z abonamentem
W modelu abonamentowym płacisz stałą kwotę za dostęp do bazy kandydatek i publikację ofert. W Stewardessach plan Start kosztuje 290 zł netto miesięcznie, a plan Agencja 690 zł netto, do czego dolicza się 23 procent VAT. Płacąc rocznie, masz 50 procent rabatu względem ceny miesięcznej. Kandydatki nie płacą nic.
Koszt jednostkowy spada z każdą kolejną obsadą w okresie abonamentu, bo cena jest stała. Zyskujesz też pamięć: osoby, które nie pasowały dziś, możesz zaprosić przy następnym naborze. Jeśli obsadzasz tylko raz w roku, abonament się nie zwróci, i uczciwie lepiej wtedy skorzystać z agencji.
- Ogłoszenie na portalu, koszt za wyświetlenie, dużo przesiewu
- Agencja crew, opłata przy obsadzeniu, szybko, ale za każdym razem od nowa
- Baza profili w abonamencie, stały koszt, opłaca się przy regularnych naborach
Gdzie ucieka najwięcej pieniędzy
Najdroższy bywa nie kanał, tylko przesiew. Zgłoszenie od osoby bez wymaganego języka, z niedostępnymi terminami albo spoza regionu bazy zajmuje tyle samo czasu na przeczytanie, co dobre, a wynik jest zerowy. Gdy takich zgłoszeń jest dziewięć na dziesięć, to właśnie one stanowią większość kosztu naboru.
Drugie źródło strat to źle dobrana osoba. Szkolenie i grafik wokół niej są już poniesione, a rezygnacja zmusza do powtórki. Dlatego pytania o dostępność, bazę i oczekiwania co do grafiku warto zadać przed rozmową, nie po niej.
Jak obniżyć koszt bez obniżania jakości
Zacznij od jasnego opisu stanowiska (zobacz, jak napisać ofertę pracy dla stewardessy) z terminami, bazą, językami i rodzajem operacji. Im dokładniejszy opis, tym mniej osób, które aplikują bez szans. Potem zbieraj informacje strukturalnie, a nie w luźnych CV, żeby filtrować, a nie czytać.
Trzeci krok to budowa własnej puli kandydatek. Jeśli prowadzisz nabory co kilka miesięcy, wracaj do osób, które pasowały, ale nie miały terminu. W planie Agencja wstępna selekcja odrzuca zgłoszenia, które z założenia nie spełniają warunków oferty, więc czas na rozmowy poświęcasz osobom, które mogą dołączyć. Jeśli obsadzasz załogę czarterową albo VIP, zobacz też stronę o rekrutacji załogi kabinowej dla czarteru i VIP.
Przy większym zespole rekrutacyjnym przydają się role: jedna osoba publikuje oferty, druga przegląda profile, trzecia zatwierdza zaproszenia. Wtedy wiesz, kto kontaktował się z kandydatką, i nie dublujesz wiadomości.
Jak policzyć, czy abonament się opłaca
Weź liczbę osób, które obsadzasz w roku, i podziel roczny koszt abonamentu przez nią. Porównaj wynik z tym, co płacisz teraz za jedno obsadzenie, wliczając godziny selekcji. Jeśli obsadzasz sześć osób rocznie, a plan Start w rozliczeniu rocznym kosztuje 145 zł netto miesięcznie, czyli 1 740 zł netto rocznie, jedno obsadzenie kosztuje Cię w kanale 290 zł netto, bez prowizji za sztukę. To rachunek, który warto zrobić na własnych liczbach, bo prowizje agencji i stawki godzinowe są u każdej firmy inne.
Pamiętaj też o rzeczach, których abonament nie robi. Nie sprawdza za Ciebie uprawnień i badań, nie podejmuje decyzji o zatrudnieniu i nie zastępuje rozmowy. Skraca drogę do osób, z którymi warto rozmawiać.
Dla kogo to ma sens, a dla kogo nie
Abonament opłaca się liniom czarterowym, operatorom VIP i agencjom crew, które rekrutują regularnie. Nie opłaca się firmie, która szuka jednej osoby raz na rok. Szczegóły planów i cen znajdziesz w cenniku dla firm, a sposób obsadzania miejsc opisujemy na stronie dla linii i agencji.
Jeśli równolegle obsadzasz targi albo eventy firmowe i potrzebujesz hostess, zamów je w agencji artystycznej dla firm, zamiast szukać ich w bazie kandydatek do kabiny.